big waves vietnam surfing

Black Virgin. Najlepsza fala w Wietnamie.

Sezon na tajfuny w Wietnamie ciągnie się od sierpnia do końca grudnia. Większość niszczycielskich wiatrów przechodzi przez północną część kraju pozostawiając południe (gdzie są najlepsze spoty na kajta) bezpieczne. Pożytek z tajfunów mają oczywiście surferzy. Konkretny tajfun = konkretny swell!

Jest początek grudnia 2019. Przez Filipiny i Morze Południowochińskie przechodzi tajfun kategorii 4. Falowanie trwa już ponad 10 dni i na prognozach dobra fala jest widoczna jeszcze przez kolejny tydzień.

Wietnam nie jest specjalnie znany ani tym bardziej popularny jako destynacja surfingowa. Głównie przyjeżdża się tutaj na kajta bo wiatr wieje nieprzerwanie przez 4 miesiące a do tego jest ciepło, bezpiecznie i tanio. Adam przyjechał do Wietnamu już kilkanaście lat temu. Jest współwłaścicielem szkoły kajta i surfingu SURFPOINT VIETNAM w popularnym Mui Ne. Ja mieszkam 130km na północ – w Phan Rang. To właśnie tutaj tajfuny przysyłają duże fale i w okolicy jest kilka surf spotów.

W środę wieczorem dostałem wiadomość na Messendżerze: ‘Wbijam do Phan Rang dziś, jutro surf, robimy foty?’; ‘Spoko! Jestem za.’

surfing vietnam
surf spot wietnam

Każdy dzień jest dobry, żeby umrzeć.

Po 8mej rano spotkaliśmy się na lagunie My Hoa w pierwszej kajtowej bazie jaka tam powstała – Phi Kite School. Spodziewałem się, że tak jak wcześniej, przyjechali z Mui Ne w parę osób a tymczasem na miejscu spotykam tylko Adama.

– Za duże fale. Wystraszyli się. Ja też się boję ale każdy dzień jest dobry, żeby umrzeć, hahahaha.

Trochę straciłem animusz. Warun trudny do tego silny wiatr i sam Adam. Jakoś nie wierzyłem, że coś z tego wyjdzie. Ruszyliśmy. Plan był taki, żeby jechać za Vin Hy. Kręta droga po górkach, do tego pod wiatr, przemarzłem okropnie. Moja Honda Wave na stromych zboczach ledwo dawała radę a na wybojach ciągle ucieka mi tylne koło. Minęliśmy kilka spotów ale fale nie zachęcały. Były duże ale close out bardzo szybki. W większości miejsc nie dałoby się wypadlować za przybój. Stanęliśmy na jednym ze wzgórz, z którego roztacza się piękny widok na okoliczne zatoki i morze. Adam pokazał palcem gdzieś na horyzont.

– Jedźmy tam, za tą górę. Tam powinno być dobrze.

Zrezygnowany przytaknąłem. W sumie już wszystko jedno. Przynajmniej zrobimy sobie wspólnie wycieczkę.

surfing big waves vietnam
binh tien surf spot vietnam

Black Virgin – Teahupo’o Wietnamu.

W końcu dojechaliśmy. Celem okazała się rozległa plaża w Binh Tien (jakieś 45km od Phan Rang). Bardzo malownicze miejsce. Tuż nad plażą szumią wysokie cyprysy a cała zatoka otoczona jest z trzech stron górami osłaniającymi fale przed wiatrem. Jednak same fale pomimo tego, że długie i stosunkowo duże (1,5-2m) to w sumie radykalny beach break. Adam jednak dziwnie się uśmiechał. Podszedłem i wskazał palcem na odległy, lewy skraj zatoki. Przyłożyłem aparat do oka, żeby skorzystać z zoomu. Yyyyhmmmm to o to chodzi!

Wskoczyliśmy na motory i podjechaliśmy tyle ile się da – do miejsca oznaczonego serduszkiem na poniższej mapie. Stamtąd można się było dość łatwo wypadlować na odległy o jakieś 450m break.

black virgin surf spot map vietnam
black virgin wave tube surfing wietnam

Black Virgin – Teahupo’o Wietnamu.

Wypuściłem się z aparatem na wychodzący w zatokę cypel a Adam w tym czasie padlował na break. Przyglądając się przez obiektyw chodzącym tam falom od razu przyszło mi skojarzenie z jednym z najbardziej znanych surf spotów na świecie – falą Teahupo’o w Tahiti. Nadchodząca fala pięknie i równo łamała się z prawej w lewą stronę, bardzo często tworząc całkiem przyzwoite tuby. Na samym końcu znikała zupełnie pozostawiając bezpieczną przestrzeń do wypadlowania się na break. ‘Jedynym’ zagrożeniem jest tu to, że fala celuje prosto w kamienie i skały…

Adam Borian Borys
black virgin big wave vietnam

Black Virgin – podsumowanie.

Po jakiejś godzinie Adam wrócił, żebym nie zakwitł od siedzenia na kamieniu. Trudno było ukryć zadowolenie. Odkrycie spotu tej klasy to nie jest codzienność. Pomimo dużych fal ocenił ten spot jako łatwy. Ani razu nie musiał przebijać się przez fale duck divem, samo padlowanie na break też nie stanowi większego wyzwania. Jako, że była to pierwsza sesja na tym spocie podszedł do akcji w miarę asekuracyjnie aby lepiej poznać miejsce i jego specyfikę. Z pewnością Black Virgin ma ogromny potencjał a tworzące się tuby przyciągną ich amatorów. Mam nadzieję, że uda mi się być tam wtedy z aparatem.

Poniżej reszta zdjęć z akcji. Miłego oglądania!

Rider: Adam ‘Borian’ Borys | Tekst i zdjęcia: Lucas ‘Doktor’ Pietrzykowski.

black virgin best wave of vietnam
black virgin najlepsza fala w wietnamie
black virgin najlepsza fala w wietnamie
black virgin best wave of vietnam
vietnam surfing big waves
amazing waves in vietnam
wietnam surfing

4 Thoughts to “Black Virgin. Najlepsza fala w Wietnamie.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.